pojechałyśmy na Nowy Świat, po klisze, bo mój tata odkrył, że w starym analogu jest jeszcze jedna nie wykorzystana, to wpadłam na pomysł żeby jeszcze kupić.
miałyśmy dwa aparaty i dużo zrobionych zdjęć.
odkryłyśmy po drodze przepyszną pijalnie czekolady.
Spotkały się we śnie dwa światy,
tak różne jak gwiazdy na niebie.
Jeden świat widnieje w błyskach fleszy,
drugi skromny, miły, nie przeszkadza nikomu.
Obydwa zupełnie inne,
a coś je jednak łączy.
To ta miłość
co robi z ludźmi?
Robi co chce
Wszystko i nic zarazem