1/28/2013

one city, and me in it


to miasto. ci ludzie. otacza mnie chmara gnających na wszystkie strony ludzi.
dążą do nieosiągalnego. a gdzie w tym wszystkim miłość ?
unosi się w wietrze i co dzień kogoś oplata swym urokiem.
ludzie tu są inni, ciekawsi.
są sobą. dorośli jak to oni, zachłannie pragną pieniędzy.
drogie, luksusowe rzeczy to normalność.
dla mnie to nowe. niecodzienne.
odkąd pamiętam chciałam się tu znaleźć.
kochałam to miejsce mimo że go dotąd nie znałam.
czy moje marzenie się spełni?
pogoda jak zawsze nie nie dopisuje.
mimo, że leje 24 na dobę mam świetny humor.
byłam na to przygotowana.
wiedziałam, że tak tu jest.
niezależnie od miejsca jestem niepoprawną optymistką.
a to niestety tylko sen.

1/12/2013

someday

Ostatni dzień tygodnia, całkiem mi szybko zleciał.
Wole nie widzieć jakie przyniesie oceny.
Zrobiłam dziś całkiem sporą ilość zdjęć w szkole.
Znów uzależniam się od fotografii.
Nie potrafię wyjść z domu bez aparatu.
Dziwne ale realne.


12/01/2012

saturday


Spotkały się we śnie dwa światy,
tak różne jak gwiazdy na niebie.
Jeden świat widnieje w błyskach fleszy,
drugi skromny, miły, nie przeszkadza nikomu.
Obydwa zupełnie inne,
a coś je jednak łączy.
To ta miłość
co robi z ludźmi?
Robi co chce
Wszystko i nic zarazem
 

9/23/2012

codzienność


kim według was jestem? kimś kto jet idealny?
przecież tacy ludzie nie istnieją.

z wyglądu jestem jak każda przeciętna nastolatka. wysoka, niebieskooka blondynka, normalnym są u mnie rozszerzone źrenice.
do szkoły chodzę w wielkim mieście. nauka nie jest moim priorytetem chodziarz nikt nie chce być głupi. Stawiam nacisk na swoje pasje. mam plany na przyszłość mimo, że to jeszcze daleko.


podobno jestem zwariowana, szalona, roześmiana, szczera z bardzo dużą ilością problemów, jakich nie przeszła większość z was. może to źle, ale staram się nie okazywać słabości przy osobach dla których jestem nic nie warta. nie obchodzą mnie opinie innych, choć czasem mnie ranią. z reguły ludzie mnie omijają i dziwnie się patrzą. 
czemu?
pojęcia nie mam.
nie przejmuję się jak złamie mi się paznokieć, czy się nie pomaluję do szkoły. nie chodzę w jak najdroższych ciuchach. staram się wyróżniać z tłumu szarych ludzi, chodząc ubrana na czarno.
ma swojego ipoda uzbierałam sama pieniądze, tak samo na laptopa i gitarę.
jestem przesadnie szczera i kłamanie przychodzi mi z wielką trudnością.
nigdy nie miałam chłopaka, ale jakoś się tym nie przejmuje. miłość w końcu przyjdzie do każdego.
mam swój najważniejszy skarb - moją przyjaciółkę. ona wie o mnie wszystko i ja o niej też. zna moje problemy i próbuje je na siłę rozwiązywać.
jak każdy marzę, bo marzenia się spełniają.
nie jestem rozpuszczonym bachorem, jak połowa ludzi mijających mnie na ulicy ludzi myśli.
mam genialny pomysł.
przestańmy w końcu oceniać ludzi po wyglądzie. patrzymy jacy są w środku a nie od razu osądzajmy. nie obgadujmy, a jak coś nam się nie podoba powiedzmy to w prosto w twarz. to trudne ale każdy na to zasługuje. jak widzicie jestem jak wszyscy, a zarazem jak nikt.