11/29/2013

winter day


ten tydzień był dla mnie niezwykle ciężki, mimo, że jedynie dwa dni byłam z szkole.
najpierw chora, później dużo nauki.
dziś spałam ze 4 godziny?
w zeszły weekend byłam na małych zakupach i nabyłam kilka rzeczy.
na taką paskudną pogodę na pewno się przydadzą.
trochę ciepła i przytulnego polaru nigdy za wiele.



sweatpants and sweatshirt ~ H&M , lights - Ikea

11/01/2013

nareszcie wywolane

nareszcie poszłam wywołać moje trzy klisze jeszcze z wakacji!
trochę Warszawy i trochę Krakowa.
wybrałam tylko kilka najlepszych według mnie z ponad 80 zdjęć.
mam nadzieje, że przypadną wam one do gustu :)
jestem ciekawa co o nich sądzicie.

10/13/2013

życ wspomnieniami

mamy już połowę jesieni, za chwile zima, a ja nadal wspominam sierpień.
długo jeszcze tak będzie?
długo będę tęsknić za upalnymi dniami, spontanicznymi wyjazdami i ciągłymi spotkaniami z przyjaciółmi?

tęsknie za obozem, na który jeździłam przez 6 lat i to był mój ostatni tam wyjazd.
za cudownymi dziewczynami z pokoju, za koncertem, za przepięknym Krakowem.
miastem które kocham z całego serca i na pewno pojadę do niego jeszcze tysiąc razy.
za wyjazdem w góry z siostrą, to był wspaniały tydzień.
za nocnymi pogaduszkami, wypadami na basen i wyjadaniem Nutelli o 3 w nocy...

jednak trzeba iść do przodu.
następne dłuższe wolne dopiero na święta, więc trzeba zacząć planować.
może te dni będą też takie niezapomniane? 


8/22/2013

slovakia

we wtorek razem z tatą i moją siostrą byliśmy na Słowacji, dokładnie w Bardejovie.
zwyczajne średniowieczno-renesansowe małe miasteczko z przepięknym starym miastem.
spędziliśmy tam dwie godziny i powrót z powrotem do domku.
poszłyśmy jeszcze na basen i tak minął nam dzień.
wczoraj wróciłam do domu.
sześciogodzinna podróż samochodem powinna być zabroniona.
szkoda mi było stamtąd wyjeżdżać, bo był tak cudownie..

8/19/2013

mountain

kilka dni temu pisałam o wyjeździe w góry.
polecam taki wypad każdemu kto chce odciąć się od codzienności dużych miast.
siedzę w miejscu gdzie zasięg w telefonie to cud, a internet jest czymś zbawiennym.
także póki mogę z niego korzystam.
razem z siostrą, z którą tu przyjechałam zrobiłam wiele zdjęć,
a oto i efekty.